A.D.
1995
Maleństwo na wspominanym wcześniej fotelu. Była na nim trzymana (pod kocami) pościel. Sam fotel był w niszy okiennej i odwrócony oparciem do wntrza pokoju. Było to chyba ulubione miejce Zoji. Po pierwsze wygodne, po drugie ze wspaniałym widokiem na podwórko.