A.D.
2006
Kolejna ekwilibrystyczna pozycja. Z Zoją nic nie było proste. Z kąpieli próbowała uciekać - podobnie jak od najprostrzych zabiegów kosmetycznych. Na weterynarzy warczała. Zagłuszała domofon i rozrabiała przy każdym dzwonku. Szczekała, biegała - wnosiła pełno chaosu ale przede wszystkim życia.