A.D.
1998
Nic tylko pogłaskać. Pewnie od razy by poleciała pod łóżko. Wyznawała poniekąd słuszną zasadę, że jeżeli ona chciała się bawić z człowiekiem to on nie miał wyjścia, a jeżeli to człowiek chciał ją chociaż pogłaskać bez jej woli to zaraz się zmywała. Ciężko ją nazwać pieskiem salonowym.